Typy miesiąca - dyskusja. Strona: 1

Dodano: 2009-07-01 09:11

Zapraszam do dyskusji :) jakie są wasze typy ?

p.s.

płyty Michaela Jacksona nie są z czerwca, wiec prosze ich nie wymieniać

edit: to mój jubileuszowy 3500-y post


.


Dodano: 2009-07-01 09:45

Wypisujcie również swoje typy miesiąca z którymi warto się poznać. Uwzględnimy je w następnym Sądzie Ostatecznym.



Dodano: 2009-07-01 10:14

to mój jedyny typ The Eden House - Smoke & Mirrors :D REWELACJA !!!


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-01 10:38

Mi coś Lacrimosa strasznie jęczy. Co robię podejście to mnie odrzuca na parę metrów. Czy mi się przejadło, czy co? W ogóle nie czuję klimatu.


:)


Dodano: 2009-07-01 11:59

Lacrimosa wymiata, wiadomo... bilet na koncert już zakupiony, będzie się działo. Cóż, jestem fanatykiem tego projektu więc nic innego nie powiem.

Z elektroniki niszczy wszelkie obiekty nowe VNV Nation. Choć Of faith power and glory jest gorsze od Judgement to zaletą jest duża ilość fajnych piosenek, różnorodność (mamy kawałki zachaczające o rockowy mainstream tyle że bez gitar). ale jest też industrialny niszczyciel ( Art of Conflict). Wszystko co mieli do powiedzenie w estetyce stricte futurepeop powiedzieli na Futureperfect, więc dobrze że teraz pojawiają się takie kompozycje jak the Great Divide. płyta już zamówiona na dostawę czekam :) i chyba się przejadę na ich koncert do berlina pod koniec września :)



Dodano: 2009-07-02 08:53

Lacrimosa. Do nowej płyty przyłożyłem się z dystansem. Na fali tego co sie dzieję, że zespoły które lubie mnie rozczarowują co chwila za rogu, potrzebny tu był dystans. I dobrze zrobiłem. Płytę przesłuchałem kilka razy. I co odczułem to to, że jest lepiej niż na ostatniej płycie. Tak jak powinno być. Ale też jest jeden mankament(nie wiem czy dlatego, że mi się przejadło) - ciężko mi wrócić do tej płyty3 Jakimś cudem odpycha. Dobra płyta i tyle.

Grizzly Bar - "Vectatimest" jest jedną z lepszych płyt tamtego miesiąca jakie dane mi było słyszeć. Ino Grizzly Bar choć zespołem jest nietuzinkowym, i trochę czasu trzeba być odkryć uroki ich muzyki, to wydaje mi się, że z każdym odsłuchem "Vectatimest" coś brakuje, takiej ochrony aby tą płytę wciąż wałkować. A tak - podnoszę pokrywę i zapach mi się ulatnia. Jedno z lepszych wydawnictw, spójnych, dojrzałych.

VNV Nation - Of Faith, Power And Glory

No musze przyznać, że czekałem na płytę z niecierpliwością. Głębokim uznaniem darzę tą formację. No i za raz na początku musieli puścić bąka gównianym intrem. W VNV Nation podobała mi się dotychczas konstrukcja płyt - otwarcie tajemniczym, podniosłym utworem, i takoż zamknięcie. Na Of Faith, Power And Glory jest intro ale paskudne to intro do bólu. Ambientowe niby, neofolkowe. Muzyka jakby z filmu "Byliśmy Żołnierzami" albo innego z tematyki II wojny światowej. No ale nie można skreślić płyty za intro no nie? Słucham dalej - "Sentinel", "Tomorrow Never Comes", "Ghost", "Defiant" na przykład, spowodował już inny odbiór tej płyty. Jest spokojniej, i mniej że tak powiem "ściskające wnętrze i umysł" niż na po przednich płytach, jakoby już cofnąć się w czasie na "Judgement". Ale chłopaki zagrali swoje, i trzeba liczyć, że kolejnym wydawnictwem stworzą większe dzieło. Jest dobrze.

Funker Vogt. Ja już słuchając Navigatora podejrzewałem, że ten zespół będzie tworzyć same gówna. Ich nowe twory sa nijakie, mało emocjonujące, i jak by jeszcze chcieli słuchaczowi dokopać w postaci "bliźniaczo podonych utworów".

Jeszcze czeka mnie kontakt z Frozen Plazmą, Totakeke, i z The Eden House. To potem się wypowiem.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło